To jest wnuk Elvisa Presleya! Nikt nie spodziewał się, że 24-latek będzie brzmiał dokładnie jak on!

Kiedy Dakota Striplin wyszedł na scenę w The Voice i zaśpiewał ponadczasowy utwór „Love Me Tender”, jurorzy od razu się wzruszyli. Jednak to nie tylko głos ich zaskoczył — po występie Dakota podzielił się szokującym wyznaniem. Kilka lat temu utalentowany młodzieniec zadebiutował w The Voice Australia. Dakota, 24 lata, oczarował publiczność wykonaniem hitu Elvisa Presley’a z 1956 roku. Podobieństwo do Króla Rock’n’Rolla było uderzające: miał tę samą szczękę, fryzurę i – co najważniejsze – głos rodem z tamtych lat.

Nawet nos i brwi przypominały te Elvisa. Dakota uwiódł publiczność słodką, aksamitną barwą głosu i gitarowym talentem, nadając występowi emocjonalnego wymiaru. Publiczność oszalała z zachwytu, wielu uwierzyło, że na scenie występuje wnuk Elvisa.

Jurorzy byli równie pod wrażeniem. Zanim Dakota zaśpiewał pierwszą zwrotkę, dwóch z nich odwróciło krzesła. Trzeci, Guy Sebastian, niemal nacisnął przycisk, ale zmienił zdanie w ostatniej chwili – czego później żałował.

Ale co z tą więzią z Elvisem? Gdy wziąć ich obok siebie, podobieństwo jest niezaprzeczalne. Dakota zasugerował, że może być wnukiem Króla – i to podkręciło temperaturę plotek:
„Zawsze kochałem Elvisa – był moim idolem odkąd byłem dzieckiem. Niedawno mój tata odkrył, że jego ojciec nie był jego biologicznym ojcem, a on miał długotrwały romans z moją babcią – która pracowała na koncertach Elvisa” – wyjaśnił Dakota.

Choć często spotyka się sobowtórów Elvisa, rzadko potrafią oni śpiewać jego utwory tak sugestywnie. Elvis miał tylko jednego wnuka – Benjamina – który naprawdę go przypominał. Ale niezależnie od pokrewieństwa, Dakota Striplin pokazał wielki talent, i jestem pewna, że Elvis sam byłby zachwycony jego wersją legendarnego hitu z lat 50. Dakota pokazał też wszechstronność, wykonując m.in. energetyczną wersję „I Just Can’t Wait To Be King” z Króla Lwa.
Zobacz wideo poniżej i przekonaj się sam!