Wyobraź sobie, że jesteś jurorem w The Voice Kids i słyszysz TO podczas przesłuchania w ciemno. Też byś oszalał. Szczerze mówiąc, większość takich przesłuchań bywa dla publiczności trochę nudna. Siadasz i tyle. A ten chłopak wniósł świeżość do całego konkursu. Jasne, są dzieci, które mogą śpiewać lepiej niż on, ale nigdy nie widziałem, żeby cała widownia (łącznie z jurorami) wstała i zaczęła tańczyć w ten sposób.
Ten młodzieniec nie tylko odtworzył wokal Jerry’ego Lee Lewisa, ale także jego ducha — a to udaje się naprawdę niewielu. Wow, to cudowne. To najlepsze przesłuchanie w historii, spośród głosów z różnych krajów. On zasługuje na kontrakt. Jaki utalentowany chłopak.
Nie mogę się nacieszyć tym występem! Udostępnijcie tę niesamowitą zdolność swoim przyjaciołom i rodzinie.